Piątkowy wywiad: jeśli tagine, to tylko u Khawli w Krakowie!

Wyświetlenia: 6281

Poznaj Khawlę, super dziewczynę z Maroka, która karmi Krakusów najlepszym tagine w mieście.

Pochodzisz z Maroka, może nam przybliżysz trochę kuchnię marokańską. Co w niej szczególnego?

Kuchnia marokańska jest naprawdę jedyna w swoim rodzaju, jest to opowieść, w której można odnaleźć długą historię kraju kolonizatorów i imigrantów. Kuchnia pierwszych mieszkańców, Berberów, przetrwała do dziś w tagine i kuskus. Inwazja arabska przyniosła nowe przyprawy, orzechy i suszone owoce, a także słodkie i kwaśne kombinacje, które widzimy w daniach takich jak tagine z daktylami i jagnięciną. Maurom zawdzięczamy oliwki, oliwę i cytrusy, a kolei żydowscy Maurowie pozostawili po sobie wyrafinowane techniki konserwowania, które są widoczne w częstym używaniu kiszonych cytryn czy pikli. Z kolei Imperium Osmańskie wprowadziło do kuchni marokańskiej dania z grilla. A z czasów kolonialnych po Francuzach pozostała kultura kawiarni i deserów. A gdy chodzi o kulturę kulinarną, to w Maroku jedzeniem zawsze dzieli się z rodziną czy sąsiadami!

Gotowanie zawsze było dla Ciebie ważne, jak nauczyłaś się gotować?

Naprawdę to nigdy nie uczyłam się jakoś szczególnie gotować, to przyszło do mnie naturalnie….myślę, że stało się tak poniekąd przez moją mamę, gotuje najlepiej w całej rodzinie. Wyrosłam w rodzinie, która uwielbia zloty i spotkania rodzinne. Zazwyczaj podaje się podczas nich mnóstwo jedzenia, różne pyszne dania, które wcina się razem z wujostwem i kuzynostwem.

A Czy jedzenie znaczy coś szczególnego dla Ciebie?

Jedzenie jednoczy ludzi, jest znakiem miłości i troski. Jedzenie pomaga wyrażać nasze uczucia i dzielić się nimi z innymi. Uważam, że nie ma nic lepszego od widoku ludzi, którym smakuje jedzenie i których kocham.

Jaki produkt musi się zawsze znajdować w Twojej kuchni?

Kiszona cytryna. Dla mnie to podstawowy produkt, który sprawia, że wszystko jest pyszne.

Wszystko, o czym opowiadasz, brzmi niezwykle smacznie. A jakie jest ulubione danie Twojej rodziny, które dla niej gotujesz?

Moja rodzina uwielbia moje tagine z kurczakiem, kiszonymi cytrynami i oliwkami, wszystko podane z gęstym sosem i zjadane z domowym chlebem. A moje ulubione danie to Rfissa, mieszanka pikantnego kurczaka, cebuli i soczewicy, podawana na warstwach rozdrobnionego ciasta, które się nazywa msemen. Mieszanka ras hanout, nasion kozieradki, szafranu i innych przypraw sprawia, że jest to wyjątkowe i smaczne danie. Tradycyjnie podaje się je na trzeci dzień po urodzeniu dziecka lub na inne, specjalne okazje. Oczywiście, można je także jeść na co dzień.

A czy lubisz gotować w czasie wolnym?

Moim ulubionym zajęciem w czasie wolnym jest próbowanie nowych przepisów i ich testowanie na moich znajomych... sprawdzanie, czy im smakowało. Poza tym na co dzień pracuję w HR. Zajmuję się rekrutacją pracowników z Francji, Algierii, Maroka i Tunezji.

Jako dowiedziałaś się o Eataway?

Z Facebooka. Po prostu zobaczyłam post i bardzo spodobał mi się ten koncept. Tydzień później się zgłosiłam, kupiłam stół i krzesła na 10 osób.

A co najbardziej podoba Ci się w przyjmowaniu gości?

Doświadczenie, atmosfera i reakcja moich gości. Tego nie dostaniesz w restauracji. U mnie ludzie powiedzą, że jedzenie jest wspaniałe, cieszą się że dzielisz się swoją kulturą. Przyjmowanie gości jest milion razy lepsze!