Piątkowy wywiad: Sheuli Bhowal

Wyświetlenia: 5386

Sheuli urodziła się we wschodnich Indiach. Tam jedzenie oznacza świętowanie. Wychowała się w tradycyjnej rodzinie. Gotowania nauczyła się od mamy, babci i ciotek. Dziś to jej pasja, uwielbia gotować dla innych. Mieszkała w wielu miastach w Indiach, spędziła sporą część życia w tamtejszych metropoliach. Dzięki temu poznała jedzenie z różnych regionów. 9 lat temu przyjechała do Krakowa wraz z mężem i dzieckiem. Tutaj, w różnych międzynarodowych klubach, ćwiczy wyrzymałość europejskich podniebień na hinduskie przyprawy, w tym chili. Pracowała jako doradca w jednej z hinduskich restauracji w Krakowie, która była prowadzona przez jej polskich znajomych. Sheuli podkreśla, że jej wiedza o gotowaniu dojrzała z biegiem lat. Proponuje menu składające się tylko z indyjskich potraw, które nie tylko sama uwielbia przygotowywać, ale które przypadły do gustu miejscowym.

 Nie zwlekaj i wybierz się do Sheuli, by dzięki jej autentycznym potrawom przenieść się wprost do Indii!

 

Czym jest dla Ciebie jedzenie?

Dla mnie jest czymś więcej niż przetrwanie. To sztuka i pasja na talerzu. Kiedy widzę ludzi cieszących się wspólnym posiłkiem, daje mi to największą satysfakcję.

 

Jak nauczyłaś się gotować? Czy gotowanie zawsze było częścią Twojego życia?

Gotowania tradycyjnych potraw z naszym rodzinnym "akcentem", nauczyłam się od mamy i babci. Gotowanie i częstowanie innych zawsze było moją pasją. Kiedy byłam młodsza, pomagałam mamie i babci w kuchni, a czasem nawet przygotowywałam całe danie sama. Gdy wyszłam za mąż, gotowanie stało się integralną częścią mojego życia. Nowy etap zaczął się odkąd gotuję w Eataway i karmię wielu ludzi z różnych stron świata.

 

Co lubisz najbardziej w przyjmowaniu gości?

Zdecydowanie, poznawać nowych ludzi i karmić ich indyjskim jedzeniem! Ale także dowiadywać się wielu rzeczy o różnych kulturach.

 

Jaki był najbardziej niezapomniany posiłek, który zorganizowałaś?

Moja pierwsza kolacja. Podekscytowanie sięgało szczytu. Przyszedł do mnie prawdziwy fan indyjskiego jedzenia. Muszę przyznać, że niektórzy goście jedli u mnie kilka razy!

 

Jakiego produktu nie może nigdy zabraknąć w Twojej kuchni?

Jest nim moja pasja do jedzenia, która zawsze pasuje do tego, co gotuję!

 

A jaka jest ulubiona potrawa Twojej rodziny, którą dla niej gotujesz?

Biryani! Królewski jednogarnkowiec, którego nauczył mnie dziadek!

 

Co jest interesującego w kulturze kulinarnej Twojego kraju?

Kuchnia indyjska to przede wszystkim mieszanki wspaniałych przypraw, aromatów, smaków i właściwości lecznicze...

 

Jeśli mogłabyś zaprosić tylko 3 osoby na jeden z Twoich posiłków, kogo byś wybrała?

Byłyby to moja mama, która dała mi pierwszą lekcję gotowania, moja babcia i Marta Bradshaw, która stworzyła platformę Eataway.

 

Co poradziłabyś siedzącym przy Twoim stole turystom, którzy chcieliby zwiedzić Kraków?

Powinni odwiedzić Stare Miasto i Wawel. Dobrym pomysłem jest też wypad do kopalni soli w Wieliczce. No i rzecz jasna następny posiłek u któregoś z kucharzy Eataway!

 

Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?

Słuchać muzyki!

 

Jakie jest Twoje ulubione jedzenie?

Uwielbiam próbować najprzeróżniejszych potraw, bardzo trudno wybrać tylko jedną ulubioną!

 

Jak dowiedziałaś się o Eataway?

Jeden z moich bliskich przyjaciół opowiedział mi o tej inicjatywie.

 

Czym jest dla Ciebie Eataway?

Eataway to dla mnie platforma, która pozwala pokazać światu domowe indyjskie jedzenie. Przedtem nie było to możliwe.

 

Co byś powiedziała kucharzowi, który denerwuje się przed pierwszym przyjęciem, które wydaje?

Przyłóż się do Twojej pierwszej kolacj, a na pewno będzie fajnie!

 

Dołącz do Sheuli i zarezerwuj miejsce na jej kolacji w Krakowie.